RSS
czwartek, 26 kwietnia 2012

Za oknem ¶wiat³o. Otrzepiê siê z kurzu i pójdê obejrzeæ je z bliska. To bêdzie mi³y dzieñ, g³ównie dlatego, ¿e w³a¶nie tak postanowi³em. Dzieñ dobry, wstajemy i idziemy zmieniaæ ¶wiat. Nie wiem czy na lepsze, na pewno na inne. 

11:31, panznieba
Link Dodaj komentarz »
¶roda, 25 kwietnia 2012

A. wkrótce rodzi, niczym u Tuwima ¿ar z rozgrzanego jej brzucha bucha. To siê nazywa produktywno¶æ, a ja? Mamusia nie wiedzia³a, ¿e poczyna mnie bym po latach sta³ siê mistrzem w obieraniu pomarañczy i polerowaniu sztuæców w restauracji. Produkujê obierki i truch³a zu¿ytych papierowych rêczników. Có¿ mogê pocz±æ? Pracê wypada³oby zmieniæ, tylko na jak±? Zazdroszczê innym wzrostu i pomys³u na siebie. Choæby taka chêæ bycia matk±! Rodzicielstwo to jednak ca³odobowy etat, a ja mogê wróciæ z pracy i nie robiæ nic. Chcê czynów, emocji, ale znów nie potrafiê siê zmobilizowaæ. Weny! Albo wódki chocia¿. Przewa¿nie nie mam kiedy, w pozosta³ych momentach nie mam za co. Je¶li faktycznie praca uszlachetnia, to bli¿ej mi do kamienia. Coraz mniej uczuæ i emocji. Zawstydzam siê jednak czasem, rubinowy siê wówczas stajê ;-)

09:10, panznieba
Link Komentarze (1) »
¶roda, 11 kwietnia 2012

A co je¶li twój czas kiedy¶ minie, a ty nawet nie spostrze¿esz, ¿e wskazówki spotka³y siê po raz ostatni, by wskazaæ na przyk³ad po³udnie? Jakie znaczenie ma to jaki by³e¶, skoro ¶wiat ju¿ nigdy nie dowie siê, kim mog³e¶ siê staæ? A mi³o¶æ? Nikomu nie dasz ju¿ szczê¶cia, na które czeka, lub zabierzesz z sob± szczê¶cie wyczekiwane, zas³u¿one, prze¿ywane wspólnie w³a¶nie wtedy. Znikanie to przejaw swoistej odwagi, ale przede wszystkim egoizmu. Staraj siê póki wci±¿ jeste¶, za zakrêtem przecie¿ nadal czai siê jutro, a ty zamiast siêgn±æ dna mo¿esz osi±gn±æ WSZYSTKO. Siêgaj po wiêcej! Przemys³aw, do jasnej cholery, do najja¶niejszej panienki cholery SIÊGAJ PO WIÊCEJ! Czytam ostatni± ksi±¿kê Nahacza i jest mi nieswojo. Nie mogê siê skupiæ na tre¶ci. Niezwyk³e przygody Roberta Robura to ostatnia jego powie¶æ, któr± z³o¿y³ w wydawnictwie na krótko przed swym znikniêciem - czytamy na ok³adce. To takie przygnêbiaj±ce. Gdy ¶wiat przyt³acza my¶l o znikaniu bywa odpren¿±j±ca, ale w ¿yciu bym siê na to nie zdoby³. No w³a¶nie - w ¿yciu! Za bardzo jestem ciekaw przysz³o¶ci, by siê skoñczyæ w tera¼niejszo¶ci.

13:55, panznieba
Link Dodaj komentarz »
¶roda, 04 kwietnia 2012

Gdybym mia³ skrzyd³a pewnie by³bym ptakiem - nielotem, kamerdynerem w¶ród fauny, tym ma³ym, w czarnym fraku. Gdybym by³ ro¶lin± pewnie by³bym mchem, czasami pomóg³bym odnale¼æ w³a¶ciwy kierunek, by³bym mi³y w dotyku, lecz praktycznie niezauwa¿alny. Gdybym by³ sob± pewnie mój podpis widnia³by na jednej z tych ksi±¿ek, któr± kupi³a¶, bo w telewizji ¶niadaniowej nadmienili,  ¿e teraz to mój czas. Gdyby mi siê bardziej chcia³o ju¿ dawno nie móg³bym ¿yæ tak spokojnie i bezcelowo. W ¶wiêta wracam do pisania. Kolejny cel musi zostaæ osi±gniêty. Ognia! Namiêtno¶ci!

02:33, panznieba
Link Komentarze (2) »
wtorek, 03 kwietnia 2012

Jestem emocjonalnie chromy, kulawy na praw± nogê i lewe uczucia. Lewe bo nie prawdziwe, spod lady i pok±tnie. Ju¿ mi siê nie chce prze¿ywaæ, nie ma fajerwerków. Móg³bym tu napisaæ wiele, ale ¿ycie toczy siê zanadto prozaicznie, by siliæ siê na prozê. Jak przysta³o na posiadacza trzech literek przed nazwiskiem pracujê w fast foodzie, a ¿e mam aparycjê ch³opca z polsatowskich filmów familijnych, wszyscy s± tam przekonani, ¿e to etap przej¶ciowy, bo z ca³± pewno¶ci± w wolnych chwilach zbieram znaczki i koñczê studia. Zarezerwowa³em sobie termin w studiu tatua¿u, co pewnie wszystkich zaskoczy, bo przecie¿ jestem cichy i pokornego serca, z gatunku tych co to przepraszaj±, ¿e ¿yj±. Wyros³em ju¿ z udowadniania wszystkim. ¯yjê sobie sowim rytmem, nie sil±c siê na zajebisto¶æ.

00:46, panznieba
Link Komentarze (2) »
wtorek, 14 lutego 2012

£ubem walê w tynki, choæ dobrze wiem, ¿e g³ow± tych murów nie przebijê. Obym na staro¶æ nie stwierdzi³, ¿e gdybym zsumowa³ wszystkie samotne walentynki, okaza³oby siê, ¿e spêdzi³em w osamotnieniu ca³y miesi±c. Najbardziej samotny miesi±c wydestylowany ze wszystkich kalendarzy mojego ¿ycia. Wydestylowaæ, oddzieliæ cia³a lotne od nielotnych – wiarê, ci±gle m³odego ducha od cia³a, którego nikt nie zechcia³. A staro¶æ przecie¿ tak blisko, czai siê tu¿ za którym¶ z kolejnych szóstych czerwców. Kiedy¶ przecie¿ ¶wieczek na torcie bêdzie ju¿ zbyt wiele, by nadal naiwnie wierzyæ, ¿e nastêpne walentynki ¶wiêtowaæ bêdziemy we dwoje.

 

PS. Ci których ostatnio zaniedbujê nie odpisuj±c, nie dzwoni±c itd. niech mi wybacz±, wszystko wróci do normy gdy wreszcie uda mi siê przenie¶æ do Krakowa. Gdyby kto¶ wiedzia³ o jakim¶ wolnym etacie, oka¿cie mi³o¶æ, a wrêcz nawet mi³osierdzie i dajcie cynk :-)

19:23, panznieba
Link Komentarze (3) »
czwartek, 09 lutego 2012

 

"Twoje ¿ycie jest darem. Zaakceptuj to." [oczywi¶cie z Chirurgów - odcinek 13 sezon 8]

 

Nie piszê tu nic, bo na czym innym siê teraz skupiam. Staram siê akceptowaæ dar i jako¶ je sobie u³o¿yæ. Tym razem nie w stos, bo to siê nie sprawdzi³o. Co najwy¿ej nale¿a³oby mnie na nim spaliæ za domniemane magiczne obrzêdy! Jak¿eby inaczej mo¿na obroniæ magistra nie pisz±c pracy i zdawaæ egzaminy czerpi±c naukow± wiedzê pedagogiczn± z seriali? Teraz sprawy za³atwiam i uk³adam jedna za drug±. Po kolei. Wpierw znalezienie pracy, potem mieszkania, pisane ksi±¿ki i poznanie kogo¶ bliskiego. Wiem, ¿e mo¿e z tego wynikn±æ istne Domino Day, runie i wszystko po kolei zacznie siê przewracaæ, ale wierzê ¿e bêdzie dobrze. "Co mówimy? To my tworzymy nasze w³asne przeznaczenie..." Przez ostatnie lata Domino Day nie odby³o siê z powodu kryzysu, zdradzê wam jednak sekret - ten rok to czas sukcesów. W tym roku kostki w telewizyjnym show bêd± siê przewracaæ, za¶ moje ¿ycie bêdzie udane i stabilne jak nigdy przedtem. A nawet je¶li polegnê, a one wraz ze mn±, oka¿e siê, ¿e liczba oczek na poszczególnych polach przewróconych kostek pasuje do siebie jak ula³, bo przecie¿ nie ma tego z³ego...

 

I tak wygram!  :-)

13:38, panznieba
Link Komentarze (1) »
wtorek, 31 stycznia 2012

 

Ja?
Ja!
Ale jaja…

Ja siê nadam, znajdê pracê, przeprowadzê, sp³acê kredyt, podo³am?
Tak podo³am!
I jeszcze bêdzie zabawnie!

 

 

Minimalistycznie za to z siln± wiar± w siebie. Wiadomo: ziarenko i gór przenoszenie...

 

00:15, panznieba
Link Komentarze (1) »
sobota, 28 stycznia 2012

Chcê do ¶wiata, w którym ludzie maj± siebie na wy³±czno¶æ. Wy³±czaj± ¶wiat za oknem i nawet ¶nieg wisi w powietrzu nie maj±c ¶mia³o¶ci upa¶æ, by nie zak³óciæ wstrzymanej chwili. Chcê do ¶wiata, w którym kawa zbo¿owa jest s³odka. W którym wszystko jest s³odkie, ale nie oble¶nie lepkie. I gdy siê ludzie przytulaj±, to nie potrafi± siê ju¿ odtuliæ, sklejeni chemi±, lecz nie t± oznaczan± na etykietach produktów, jako z³owrogie E. Sta³em siê kawozbo¿owoholikiem, popijam i ogl±dam Debiutantów. Po pierwszych dwudziestu minutach ju¿ wiem, ¿e zaprzyja¼nimy siê z tym filmem. Jest jak kolejny ³yk: ciep³y, nienachalny, pozornie nieznaczny, acz maj±cy znaczenie. Czujesz, jak rozgrzewa ciê od wewn±trz i wierz, ¿e zapamiêtasz w³a¶nie ten moment, choæ pewnie wiele podobnych przed tob±. Lubiê p³yty, ksi±¿ki i filmy, które inspiruj± mnie do b³±dzenia palcami po klawiszach. Wracam do ogl±dania.

 

 Fragmenty dialogów:

 

- Mnie mo¿esz zapytaæ o wszystko.

- O wszystko? Co tam jest?  [za oknem]

- To jest drzewo, a to samochody; budynek taki jak ten. W ¶rodku ludzie tacy jak my. Po³owa z nich uwa¿a, ¿e nigdy im siê nie u³o¿y, a druga po³owa wierzy w czary. Jakby toczyli wojny miêdzy sob±.

 

[Wolê wierzyæ w czary. Chcê w nie wierzyæ]

 

- Czasem wydajesz siê bardzo samotny jakby¶ dopiero przyszed³.

 

[Czasami zastanawiam siê po jak± cholerê przysz³em, a nawet przyszed³em]

 

- Powiedzmy, ¿e od dzieciñstwa marzy³e¶ o tym ¿eby mieæ lwa. I czeka³e¶ na niego bardzo d³ugo, ale na pró¿no. I wtedy pojawi³a siê ¿yrafa. Mo¿esz byæ samotny, albo zwi±zaæ siê z ¿yraf±.

- Poczeka³bym na lwa.

- Dlatego siê o ciebie martwiê.

18:43, panznieba
Link Komentarze (2) »
pi±tek, 27 stycznia 2012

Dobra materialne potrafi± przerodziæ siê w materiale, namacalne z³o. Mama wyjecha³a dzi¶ za granicê, by móc podo³aæ finansowym zobowi±zaniom. Fortuna nie tyle ko³em, ile monet± siê toczy. Na jej awersie god³o naszego kraju, do którego dzi¶ mam awersjê! Pañstwo (Pañstwo? Ch³opstwo raczej!), w którym nie starcza do i dla pierwszego, o drugim nie wspominaj±c... Jedynym rozwi±zaniem jest starokawalerstwo, bo samemu to siê cz³owiek jako¶ wy¿ywi za te marne grosze. Dom bez mamy pozbawiony jest tego swoistego rdzenia, chwieje siê w posadach. Ju¿ czujê, jak nasz rodzinny mikro¶wiat zaczyna siê chwiaæ i ko³ysaæ tymczasowo pozbawiony jednej z nóg, na których siê opiera³. Jeszcze siê od tego ko³ysania choroby morskiej nabawimy. Oby tylko wróci³a ca³a i zdrowa, my sobie z nudno¶ciami poradzimy. Zreszt± teraz mam tyle na g³owie, ¿e na pewno nie bêdzie nudno.

21:27, panznieba
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 12
Skopiuj CSS